| Grafika & Fotografia | Werbalizacja | Muzyka | Recenzja | Ilianne | Księga Gości | Voyages | Dzieje Strony |













Pozew.
Dedicated to...

Rozbiłeś szklane drzwi chroniące mój ogród. Wdarłeś się z hukiem, w życie nie-Twoje. Skalałeś żył mych krwią uśmiechnięte lustra, krzycząc, że to tylko moja wina. Nabazgrałeś na murze "ONA JEST SZMATĄ", żrącą propagandą zatruwając świat. Dziko, namiętnie pastwiłeś się nad skórą - moich piersi, ud i dłoni. Obłudnie uśmiechałeś się do mojej szuflady, wyjmując pas do pończoch, by mnie nim dusić. Ze śmiechem kąsałeś mnie w serce, zalewałeś rany terpentyną przekonując, że tak dla mnie będzie najlepiej. Uśpiłeś mą czujność, miłość zgwałciła rozsądek. Ty - skazałeś na śmierć to, co najczystsze. Bezwzględnie zaciągnąłeś mnie za włosy do ciemni - pozostałości egzystencji, czułości, nadziei.





Komentarz odautorski:
Niektórzy powinni umierać przy narodzinach. Niektóre narody usiłują chronić ludzkość przed degeneratami. Józef Stalin cudem uniknął śmierci - zgodnie z gruzińską tradycją, niemowlęta urodzone 21 grudnia powinny być zabijane. Dodałabym do tego datę 26 czerwca. Może w Polsce, nikt nie zaniechał by tradycji...